Gosia

Tej Pani nie muszę chyba nikomu przedstawiać – zdjęcia mówią same za siebie!

                                                                                                                                              Mr. Faceless

7 przemyśleń nt. „Gosia”

  1. Słabo. Znow to samo. Gdzie ten „modny Krakow?” Nie pokazujesz juz anonimowych ludzi jak kiedys, ciagle wpychasz swoich znajomych. Ta cała Gosia była już sto razy, a nigdy niczym nie zachwyca. Postaraj się bardziej, bo idziesz w doł. A szkoda!

    1. Uwierzysz, albo i nie uwierzysz, ale Gosię za każdym razem spotykam spontanicznie i nie jest to nigdy „ustawka”. Dlaczego mam jej nie złapać, jeśli według mnie zawsze wygląda bardzo kobieco i z klasą?
      Na mieście jestem niemal codziennie, staram się jak mogę i nie wyobrażam sobie, żebym miał kogoś nie przyłapać na mojego bloga ponownie, ze względu na to, że już się na nim pojawił…
      Pozdrawiam :)

    1. to wciąż luty.. a zaczerwienione stopy są chyba tego dowodem. Moda modą, ale jakieś granice szaleństwa są..

  2. rzeczywiście jedyne fajne co ma ta Dziewczyna to Jej włosy, ale też nie uważam, że blog jest nudny, każdy człowiek ma coś fajnego i fajnie, że każdy jest inny i ma inny styl :) pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.