Amber, Londyn

                                                                                                                              Mr. Faceless

8 przemyśleń nt. „Amber, Londyn”

  1. słabo. Nic nowego, nic odkrywczego, połowa Londynu tak wygląda. Dodatkowo żadnego opisu, notki, co sprawia, że post nie jest szczególny.

    1. Nawet jeśli połowa Londynu tak wygląda, to nie zmienia faktu, że większość Polski tak NIE wygląda. Po drugie styl to nie tylko ubiór, Amber wyróżnia się za pomocą kolczyków czy makijażu..
      Jeśli chodzi o notki i opisy to zwróćcie uwagę, że czołowe blogi o modzie ulicznej jak Thesartorialist, czy Face hunter nigdy nie dodają żadnych opisów do danego zdjęcia. Pozostawiają interpretację ubioru czytelnikowi, nie sugerują co im się podoba w danej osobie.
      Jeśli do każdej zamieszczonej stylizacji pisałbym „podoba mi się to..”, „kontrastuje to..”, „zwróćcie uwagę na..” to po pewnym czasie byłoby nudno i monotonnie… Zamiast pisać, że nie ma opisu, postarajcie się stworzyć swój własny opis danej osoby w głowie, co Wam podoba się w niej najbardziej.
      Pozdrawiam, Mr. Faceless

  2. Amber wygląda ok, prosto i wygodnie. Szkoda tylko, że szalik przykrył całą kurtkę. Co do samej twarzy…na polskich ulicach taki wygląd jest jeszcze dziwactwem, odstąpieniem od normy, optymalnego wyglądu masy. Trochę szkoda! Osobiście nie podobają mi się jej brwi. Nie można mieć wszystkiego ;).
    MR.FACELESS, mam nadzieję, że dalej będziesz prowadził bloga mimo szkoły (ej! w maju masz już wakacje, weź wyluzuj!) i tych negatywnych komentarzy. Łatwiej wystukać w klawiaturę krytyczną opinię niż zrobić coś na plus. Kibicuję i czekam na zdjęcia, które będą dodawane w takim tempie jak na blogu The Sartorialist 😉
    G.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.